Rewolucja francuska - Wiki

Rewolucja francuska

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj
Ten artykuł dotyczy rewolucji francuskiej 1789-1799. Zobacz też: rewolucja francuska (ujednoznacznienie).
Historia Francji
Chronologia
Galowie
Frankowie
Początki Francji
Francja średniowieczna
Francja nowożytna
Francja w XVIII wieku
rewolucja francuska
Francja w XIX wieku
Francja w XX wieku
Dynastie i systemy
Merowingowie (410-751)
Karolingowie (751-987)
Kapetyngowie (987-1328)
Walezjusze (1328-1589)
Burbonowie (1589-1830)
I Republika (1792-1804)
    Konwent Narodowy (1792-1795)
    Dyrektoriat (1795-1799)
    Konsulat (1799-1804)
I Cesarstwo (1804-1814)
Restauracja (1814-1830)
Monarchia lipcowa (1830-1848)
II Republika (1848-1852)
II Cesarstwo (1852-1870)
III Republika (1870-1940)
Francja Vichy (1940-1944)
IV Republika (1946-1958)
V Republika (1958-)

Rewolucja francuska 1789-1799 (nazywana też Wielką Rewolucją Francuską lub po prostu Wielką Rewolucją) – okres w historii Francji (1789-1799), w którym doszło do głębokich zmian polityczno-społecznych i obalenia monarchii Burbonów. Za jej symboliczny początek uważa się zdobycie przez lud Paryża twierdzy Bastylia 14 lipca 1789 roku[1]. Natomiast za koniec rewolucji uznaje się kres rządów Dyrektoriatu 9 listopada (18 brumaire'a) 1799 roku[2], kiedy to Napoleon Bonaparte przeprowadził zamach stanu ogłaszając się dzień później Pierwszym Konsulem. Zdaniem legitymistów o końcu rewolucji można mówić dopiero w momencie Restauracji Burbonów w 1814 r. Mimo to również w okresie Restauracji politycy zwani ultrasami krytykowali króla Ludwika XVIII za akceptację parlamentaryzmu i odrzucenie możliwości powrotu do "ancien régime'u"[3].

Spis treści

[edytuj] Francja przed rewolucją

Chłop niosący na swych barkach księdza i szlachcica – satyra polityczna
Zobacz więcej w osobnym artykule: Francja w XVIII wieku.

[edytuj] Ustrój

Francja przed rewolucją była monarchią absolutną. Władza królewska nie była ograniczona prawem pozytywnym, lecz Prawami Fundamentalnymi[4] Królestwa[5] i przywilejami stanowymi[6]. Państwo utożsamiano z osobą władcy. Król reprezentował samoistną ideę państwa stojącego ponad wszelkimi interesami społecznymi, jako osoba znajdująca poza partykularyzmami[7] (idea króla jako Porucznika Boga[8]).

[edytuj] Stany

Systemem społeczno-politycznym był feudalizm, którego rodowód sięgał średniowiecza. Zgodnie z nim, społeczeństwo francuskie było podzielone na stany. Pierwszym stanem było duchowieństwo; liczyło ono w przededniu rewolucji około 120 tysięcy członków. Do Kościoła należała jedna dziesiąta ziem uprawnych.Dochody z tych włości płynęły głównie do kiesy wysokich dostojników, a tymi mogli zostać głównie szlachcice, co tworzyło podziały w samym Kościele. Niższe duchowieństwo było więc niezadowolone i nastawione reformatorsko.

Stanem drugim była szlachta w liczbie około 180 tysięcy. I tu również istniały wewnętrzne podziały. Dostęp do dworu i władzy – miała przede wszystkim bogata arystokracja. Uboższa szlachta, bez wielkich majątków, mogła najwyżej zajmować wysokie stanowiska w biurokracji, armii i administracji na prowincji. Stan szlachecki był stanem najbardziej uprzywilejowanym. Wspólnota stanowa gwarantowała mu prawa i przywileje niedostępne dla reszty społeczeństwa. To do panów feudalnych należała przeważająca część gruntów, posiadali również wsie i miasteczka. Oba uprzywilejowane (m. in. zwolnione od obowiązku płacenia podatków) stany – duchowny i szlachecki – stanowiły łącznie nieco ponad 1% społeczeństwa francuskiego, które liczyło w przededniu rewolucji około 26 milionów ludzi.

Najliczniejszy stan trzeci obejmował chłopstwo i mieszczaństwo (99% ludności Francji, w tym mieszczaństwo 15%, a chłopstwo 84%). Chłopi pełnili istotną rolę w gospodarce, jako że uprawa roli stanowiła główne źródło dochodów monarchii francuskiej. Wciąż utrzymywały się feudalne stosunki własnościowe, wciąż byli oni zobowiązani do świadczeń na rzecz szlachty i Kościoła oraz na rzecz państwa, w tym i do świadczeń osobistych. Jednak czas który upłynął od średniowiecza zmienił poniekąd te stosunki. Już tylko 2 miliony chłopów było całkowicie uzależnionych od swoich panów. Te dwa miliony żyjące w poddaństwie potrzebowało zgody właściciela-szlachcica w takich kwestiach jak zawarcie związku małżeńskiego. Żaden natomiast chłop nie mógł opuszczać, bez zgody pana, uprawianej przez siebie ziemi. Nie posiadał także prawa do własności.

Jednak, przez lata, przyzwyczajono się do praw nabytych i raczej nikt nie próbował odbierać chłopom uprawianej przez nich ziemi. Do obowiązków chłopstwa należało uiszczanie czynszów dzierżawczych, składanie różnych zwyczajowych danin, określona praca na rzecz Kościoła, pełnienie prac szarwarkowych. Szczególnie uciążliwe były jednak podatki. Chłop płacił podatki na rzecz króla, na rzecz Kościoła (dziesięcina) i na rzecz pana. Dotyczyły też ich różne zakazy, nie mógł polować nawet na własnej ziemi, natomiast szlachcic mógł, często nakazując wieśniakom płoszyć zwierzynę. Chłopi nie mogli prowadzić młyna, tylko jedną prasę do winogron. Gdy przychodził nieurodzaj, sytuacja stawała się dla nich krytyczna.

Mieszczaństwo było grupą bardzo zróżnicowaną. Bogaci mieszczanie swoją dobrą, bądź względnie dobrą sytuację finansową zawdzięczali handlowi, przemysłowi i bankowości. Ludność miast w ciągu XVIII wieku wzrosła pięciokrotnie. Paryż w końcu stulecia liczył 600 tysięcy mieszkańców, Lyon 100 tysięcy, Bordeaux 80 tysięcy, podobnie Marsylia i Rouen. Rzeczywistość ta wpływała na zwiększenie znaczenia mieszczaństwa, w tym głównie bogatej burżuazji. Stare przepisy cechowe nadal często krępowały produkcję. Bogaci mieszczanie znali założenia filozofii Voltaire'a, Jeana Jacques'a Rousseau, Jacques'a Bernardina de Saint-Pierre'a, Encyklopedię Denisa Diderota, Jeana d'Alembert'a i Claude'a Adriena Helvétiusa. Wielu z nich należało do lóż masońskich krytycznych wobec absolutyzmu.

Oświeceni mieszczanie tacy jak Voltaire czy Denis Diderot z coraz większym trudem znosili sytuację w której wielka rola ekonomiczna ludzi z ich warstwy (Samuel Bernard) nie dawała im wpływów politycznych. Voltaire i Monteskiusz pragnęli by Francja podążyła śladem Anglii, gdzie mieszczanie tacy jak Joseph Addison czy Edmund Burke zostawali wpływowymi liderami politycznymi.

Drobnomieszczaństwo składało się z wszelkiego rodzaju robotników i czeladników, kramarzy, dworskiej służby i sporej rzeszy bezrobotnej biedoty. Zazwyczaj ich powodzenie zależało od zamówień dworu i arystokracji, byli więc często niechętni zmianom, choć ich działalność krępowały cechy rzemieślnicze. Podczas rewolucji i mordów na arystokratach w dużej liczbie stracili pracę i zasilili szeregi band sankiulockich.

[edytuj] Zadłużenie skarbu

Król Ludwik XVI

Dwór królewski prowadził życie wystawne i kosztowne ponad miarę. Rzeczywistą władzę często posiadali wszechwładni królewscy faworyci. Przepych życia dworskiego, liczne wojny i niekorzystne układy handlowe doprowadziły do zadłużenia skarbu państwa. Rozrzutność dworu wzrosła gdy nową królową Francji została księżniczka austriacka Maria Antonina. Szczególną niechęć społeczeństwa do królowej wzbudziła tzw. afera naszyjnikowa, do tego sam król Ludwik XVI nie był charyzmatycznym władcą i nie cieszył się sympatią ludności. Łatwo ulegał kaprysom dworzan.

Skarb państwa zaczął świecić pustkami, a skorumpowani poborcy podatkowi często zatrzymywali zebrane sumy we własnej kieszeni. Ogołacani przez podatki przemysłowcy byli zmuszeni do podnoszenia cen towarów. Jakby tego było mało, Francję zaczęły wyjątkowo często nawiedzać klęski nieurodzaju. W związku z tym, szczególnie w miastach, panował powszechny głód. Wciąż nie udawało się załatać dziury budżetowej powstałej w wyniku wielkich kosztów poniesionych w czasie wojny o amerykańską niepodległość prowadzonej w imię "wolności", przy kosztach której rozrzutność dworu była kroplą w morzu[9] . A sam udany amerykański zryw i towarzyszące mu idee dodawały potem francuskim rewolucjonistom śmiałości.

[edytuj] Próba reform

Dwór próbował ratować sytuację i kolejno ministrami finansów zostawali zdolni bankierzy – reformatorzy: Jacques Anne Turgot i Jacques Necker. Jednak gdy szlachta zauważyła w ich reformatorskich działaniach zagrożenie dla swojej uprzywilejowanej pozycji, otrzymywali dymisje. Gdy ministrem finansów został rozrzutny Charles de Calonne, mennice pracowały całą parą, a inflacja sięgnęła zenitu. Francuzi zdawali sobie sprawę z trudnej sytuacji i z niepokojem patrzyli w przyszłość.

[edytuj] Preludium

Minister finansów Charles de Calonne, wobec tragicznej sytuacji ekonomicznej, postanowił opodatkować również duchowieństwo i szlachtę. Decyzja taka wymagała zatwierdzenia przez Zgromadzenie Notablów, w którym zasiadali tylko przedstawiciele dwóch pierwszych stanów. Oczywiście notable odrzucili w sierpniu roku 1787 ten wniosek, a de Calonne otrzymał dymisję. Jego następcą został energiczny arcybiskup Étienne Charles de Brienne. Był on zwolennikiem Oświecenia. Skłonny był łamać siłą opór notablów. Gdy odrzucili po raz kolejny zarządzenie de Brienne'a, kilku z nich zostało aresztowanych. Jednak król więźniów uwolnił, a arcybiskupa odwołał ze stanowiska w sierpniu roku 1788.

[edytuj] Nieurodzaj

Ponieważ właśnie wtedy Francję dotknął straszliwy nieurodzaj, a co za tym szło klęska głodu, wzrost nędzy, bezprawia, fala buntów i powstań, lud Paryża wymusił na królu oddanie teki finansów w ręce lubianego Jacques'a Neckera. Głównym postulatem protestujących i buntowników było zwołanie Stanów Generalnych. Było to zgromadzenie przedstawicieli każdego ze stanów. Ostatnio zostało zwołane w 1614 roku, wobec małoletniości ówczesnego króla Ludwika XIII. Neckerowi udało się przekonać króla do wyrażenia zgody na zwołanie Stanów, co nastąpiło 24 stycznia 1789 roku.

[edytuj] Zwołanie Stanów Generalnych

Od razu Francję zalały tysiące ulotek i broszur o tematyce politycznej, a społeczeństwo zaczęło bacznie obserwować scenę polityczną. Szczególny pogłos zdobyła broszura "Czym jest stan trzeci?", autorstwa opata Emmanuela Josepha Sieyèsa. Zawarł w niej fragment będący kwintesencją postulatów protestujących – "Czym jest stan trzeci? Wszystkim. Czym był on dotąd? Niczym. Czego żąda? Być czymś.". Wszędzie prowadzono "zeszyty skarg" (cahiers des doléances) w których umieszczano wszelkie zażalenia, skargi i postulaty. Przed punktami gdzie mieściły się te zeszyty, wciąż stały kolejki ludzi. Równocześnie wystąpiono z postulatem podwojenia liczby przedstawicieli stanu trzeciego w Stanach Generalnych. Król zaakceptował i te żądanie. Wyborom do Stanów towarzyszył wielki entuzjazm społeczeństwa. 4 maja 1789 roku, przedstawiciele zjechali do Wersalu, gdzie odbyć się miała sesja Stanów. By ujrzeć to wydarzenie do królewskiego miasta zjechało wielu paryżan. Wszędzie słychać było pełno deklaracji, programowych haseł czy cytatów z dzieł Rousseau. Biskup Talleyrand odprawił uroczystą mszę w kościele św. Ludwika z udziałem króla i wszystkich przedstawicieli. Dnia następnego, 5 maja, procesja przeszła do pałacu królewskiego. Sesja Stanów Generalnych została otwarta przez królewską mowę tronową i dwugodzinne przemówienie Neckera o stanie państwa.

System obrad i głosowań zakładał, iż stan trzeci będzie obradować na innej sali. Przedstawiciele duchowieństwa i szlachty mieli obradować wspólnie, ale rozdzielnie głosować. Chłopstwo i mieszczaństwo miało 600 deputowanych. Szlachta i duchowieństwo po 300 przedstawicieli. Przewaga stanu trzeciego była jednak iluzoryczna, ponieważ każda uchwała wymagała zatwierdzenia wszystkich stanów w głosowaniu. Dwa uprzywilejowane stany odrzucały każdą propozycję przedkładaną przez przedstawicieli stanu trzeciego. Po pewnym czasie część szlachty zaczęła spontanicznie przechodzić na salę obrad stanu trzeciego. Przewodzili tej grupie takie osobistości jak królewski kuzyn książę Ludwik Filip Burbon-Orleański, wielokrotny królewski emisariusz hrabia Honoré Gabriel Mirabeau, czy bohater wojny o amerykańską niepodległość generał Marie Joseph de La Fayette. Również duchowni zasiadali na sali obrad stanu trzeciego. Byli tam m.in. opat Sieyès i biskup Talleyrand. Przedstawiciele stanu trzeciego przedłożyli 10 czerwca wniosek o wspólne obrady i głosowanie. Szlachta wespół z klerem odrzuciła wniosek. Złożono go jeszcze raz 12 czerwca, ale i tym razem spotkano się z odmową. Wobec tego 17 czerwca deputowani stanu trzeciego oświadczyli, iż "stanowiąc ogromną większość całego narodu" sami uznają się za jego jedyne przedstawicielstwo, pod nazwą Zgromadzenia Narodowego.

Sesja Zgromadzenia Narodowego na Sali do Gry w Piłkę

Reagując na ten przejaw nieposłuszeństwa król, podczas nieobecności przedstawicieli, kazał zamknąć salę obrad. Nie powstrzymało to ich przed dalszymi działaniami. Dnia 20 czerwca deputowani Zgromadzenia Narodowego zebrali się na Sali do Gry w Piłkę i uroczyście złożyli tam przysięgę, iż nie rozejdą się dopóki nie uchwalą konstytucji dla Francji. Wielu duchownych i szlachciców dołączyło do Zgromadzenia. Ludwik XVI postanowił zastraszyć zbuntowanych i na plac przed pałacem sprowadził wojsko. Równocześnie zażądał by obradowano oddzielnie. Tylko nieliczni przystali na żądanie króla. W odpowiedzi Zgromadzenie uchwaliło nietykalność jego członków. 27 czerwca król ustąpił zgodziwszy się na wspólne obrady i uznał Zgromadzenie Narodowe. Nastąpiło wtedy względne uspokojenie, choć ruszyła z wielką siłą uliczna agitacja. Książę Filip Orleański udostępnił park przed swoim Palais Royal. Zbierały się tam wielkie rzesze paryżan, przysłuchując się politycznym przemówieniom. Wielką sławę zdobył wtedy charyzmatyczny mówca Camille Desmoulins. Wszędzie dyskutowano o sprawach politycznych. 9 lipca 1789 roku Zgromadzenie Narodowe ogłosiło się Zgromadzeniem Narodowym Konstytucyjnym, zwanym potocznie Konstytuantą. Wobec tego, minister Jacques Necker został przez króla oskarżony o nieudolność i odwołany ze stanowiska.

11 lipca Paryżanie masowo wystąpili na ulicę, obnosząc popiersia Neckera i księcia Orleańskiego, zwanego teraz Filipem "Égalité". 13 lipca mieszkańcy stolicy zawiązali Komitet Stały, który wydał odezwę "Do broni!" i powołał do życia gwardię mieszczańską. Masowo się zbrojono, chcąc się obronić przed spodziewaną kolejną interwencją wojska. Wiele państwowych obiektów spłonęło, placówki administracyjne zostały ograbione.

[edytuj] Początek rewolty

[edytuj] Zdobycie Bastylii

Szturm na Bastylię – 14 lipca 1789 roku

Rankiem 14 lipca 1789 roku ogromne rzesze paryżan wyległy na ulice. W poszukiwaniu broni udali się do arsenału Les Invalides. Zdobyli go, a w ich ręce wpadło 32 tysiące karabinów i 4 działa. Po dalszą broń postanowiono udać się do Bastylii. Była ona średniowieczną warownią, od XVII wieku służącą za więzienie. Trafiali do niej głównie przeciwnicy ustroju, niepokorni filozofowie i pisarze czy nieszczęśnicy z osławionych lettres de cachet. Z tych powodów Bastylia była powszechnie uważana za symbol terroru ancien regime'u. Jednak 14 lipca znajdowało się w Bastylii tylko 8 więźniów, a wśród nich pisarz markiz Donatien Alphonse de Sade, jedna osoba umysłowo chora i kilku fałszerzy pieniędzy. W twierdzy znajdowało się także 135 żołnierzy, 4 kluczników i królewski zarządca Bastylii markiz Bernard René de Launay. Do obrony mieli także 15 dział, choć przestarzałych. Zapasy żywności i prochu nie pozwalały na stawianie długiego oporu. Gdy Bastylię obległ gęsty tłum, przez pewien czas de Launay liczył na odsiecz wojsk, które ponownie król wysłał z Wersalu do Paryża. Dostały one rozkaz otwarcia ognia do mieszkańców, jednak po dotarciu na miejsce żołnierze przeszli na ich stronę i razem z nimi oblegli twierdzę więzienną. De Launay nie miał wyjścia – musiał kapitulować. Po krótkiej walce, gdy rebelianci obiecali iż wszystkich puszczą wolno, otworzono bramy Bastylii. Słowa nie dotrzymano, a królewski namiestnik i kilku żołnierzy zostało ściętych przez tłum. Ich głowy poniesiono na pikach do Palais Royal.


Tego dnia zginął także mer Paryża, Jacques de Flesselles, a jego posadę objął pisarz, astronom i rewolucjonista, Jean Sylvain Bailly. Teraz jedyną władzą w mieście został Komitet Stały. 15 lipca lud Paryża zaczął burzyć Bastylię, którą zniszczono całkowicie w ciągu dwóch tygodni. Następnego dnia, Komitet Stały podjął uchwałę o przekształceniu gwardii mieszczańskiej w Gwardię Narodową. Na jej czele stanął popularny generał, markiz La Fayette. Komitet ustanowił także rewolucyjne barwy. Zostały nimi kolory niebieski, czerwony (barwy Paryża) i biały (barwa Burbonów). Ochoczo przypinano sobie kokardy w tych kolorach. Przypiął ją także król Ludwik XVI, kiedy 17 lipca odwiedził Paryż, uprzednio godząc się na przywrócenie Neckera na stanowisko. Wtedy też, Komitet Stały został przemianowany na Komunę Paryża. W tym czasie, początkowo na niewielką skalę, rozpoczęła się emigracja rojalistów. Wkrótce we wszystkich niemal miastach Francji formowano ochotniczą Gwardię Narodową, obalano starych urzędników i miejskie władze. Masowo dezerterowano z wojska i wstępowano do Gwardii, nie płacono podatków i niszczono wszelkie symbole feudalizmu i podziału stanowego.

[edytuj] "Wielka Trwoga"

Chłopi, słysząc o wydarzeniach w miastach, postanowili skorzystać z rewolucji. Rozruchy na wsiach nazwano potem okresem "Wielkiej Trwogi". Od 20 lipca do 6 sierpnia 1789 roku, uzbrojone chłopstwo napadało na szlacheckie posiadłości i kościoły. Zabijano panów feudalnych i księży, palono wszelkie księgi zawierające spisy powinności chłopskich wobec szlachty i Kościoła. Towarzyszył temu ciągły strach przed ewentualną krwawą reakcją arystokracji.

[edytuj] Deklaracja Praw

Rozruchy pozwoliły Konstytuancie na coraz śmielsze działania, a króla postawiły przed faktem dokonanym. W nocy z 4 na 5 sierpnia, po całodziennej debacie, Konstytuanta zniosła dekretem powinności feudalne. Przestało obowiązywać utrzymujące się na niektórych terenach poddaństwo chłopów. Zniesiono przywiązanie chłopstwa do ziemi, wszelkie chłopskie obowiązki względem pana i Kościoła. Zniesiono również wszystkie przywileje szlachty i duchowieństwa, łącznie z przywilejem niepłacenia podatków. Wreszcie, zniesiona została dziesięcina. Następnie, rozpoczęły się prace nad konstytucją. 26 sierpnia Konstytuanta przyjęła akt wstępny przyszłej konstytucji, pod nazwą Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Wzorowana była na Konstytucji Stanów Zjednoczonych, ale założenia zawarte w tej konstytucji zostały opracowane na podstawie dzieł myślicieli francuskich. Deklaracja była tworem ideologii Oświecenia. Ustanowiła ona m.in. wolność, równość obywateli wobec prawa, wolność wyznania i słowa, prawo do bezpieczeństwa i własności. Ustanowiła jedno prawo i jednakowe podatki dla każdego. Najważniejszym stwierdzeniem było założenie, iż to naród jest źródłem wszelkiej władzy, która ma być sprawowana przez naród i dla narodu. Dekret z 4 sierpnia i Deklaracja umożliwiły przemianę Francji z państwa feudalnego w państwo kapitalistyczne, z państwa autorytarnego w państwo demokratyczne. Szybko społeczeństwo przestało być stanowym, a stało się obywatelskim.

[edytuj] Głód w stolicy

Wrzesień przyniósł do Paryża klęskę głodu, ponieważ obfite opady zniszczyły większość plonów. Na początku października na biurko króla trafiły pierwsze artykuły konstytucji, łącznie z Deklaracją Praw Człowieka i Obywatela. Ludwik XVI odmówił ich podpisania, co rozgniewało głodujących paryżan. 5 października uzbrojony tłum, na którego czele szły paryskie kobiety, w liczbie około pięciu tysięcy (często byli to przebrani uzbrojeni rewolucjoniści z Gwardii Narodowej), podążył do Wersalu.

Rebelianci wtargnęli do pałacu nocą i omal nie zgładzili rodziny królewskiej. Ocalała ona tylko dzięki obecności Gwardii Narodowej La Fayette'a. Lud zażądał przeprowadzki dworu do Paryża, co zatrwożony król natychmiast spełnił. Również Konstytuanta przeniosła się do paryskiego Tuileries. Po tych wystąpieniach nastąpiło względne uspokojenie, a deputowani mogli spokojnie pracować. 2 grudnia na wniosek biskupa Talleyranda, Konstytuanta uchwaliła konfiskatę majątków kościelnych. Talleyrand wyznawał bowiem pogląd, że kler powinien oddać swe dobra, zanim zostaną mu przemocą zabrane. Dobra te przejęło państwo, a sprzedając je następnie w przetargach, uzyskało zbawienne fundusze którymi załatano budżetową dziurę. Duchowni otrzymywali odtąd pensje od państwa. 14 grudnia wydano dekret ustanawiający we Francji nowy podział administracyjny. Kraj podzielono na departamenty (83), okręgi, kantony i gminy. Miasta podzielono na sekcje.

[edytuj] Monarchia konstytucyjna

Obchody pierwszej rocznicy zdobycia Bastylii – rok 1790

Nowy rok przyniósł Francji dość długi okres spokoju. Zalążki systemu partyjnego rozwijały się bardzo szybko. Zaczęły powstawać kluby i stronnictwa polityczne. Jako pierwszy powstał "klub bretoński", potem przekształcony w Stowarzyszenie Przyjaciół Konstytucji, znane pod nazwą klubu jakobinów. Kolejnym klubem było Stowarzyszenie Przyjaciół Praw Człowieka i Obywatela, zwane potocznie klubem kordelierów. Wyłoniły się również inne stronnictwa takie jak feuillanci czy żyrondyści.

[edytuj] Jakobini i żyrondyści

2 kwietnia 1791 roku zmarł nagle, oczekując na rozprawę sądową, hrabia Honoré Gabriel Mirabeau. Od dawna prowadził on dwulicową politykę, rano występując w Konstytuancie przeciwko władzy króla, a wieczorem doradzając mu jak przywrócić jego władzę. Oskarżycielem był przywódca klubu jakobinów, Maximilien Robespierre. Jakobini pod jego przewodem stawali się coraz bardziej radykalni, a razem z nimi kordelierzy. Centroprawica straciła w Mirabeau swego ważnego lidera. Wszędzie obecna była obawa, iż król i jego poplecznicy szykują zamach stanu, który miałby przywrócić we Francji absolutyzm. 14 czerwca, na wniosek Isaaca Le Chapeliera, Konstytuanta wydała zarządzenie zabraniające robotnikom tworzenia organizacji zawodowych i prowadzenia strajków. Był to drastyczny ruch mający na celu zażegnanie złej sytuacji ekonomicznej, aczkolwiek godził w założenia Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Nie mogąc się pogodzić z utratą swoich dawnych wpływów, Ludwik XVI zaczął wyciągać rękę za granicę. Królewscy wysłannicy organizowali monarsze bezpieczny pobyt na obcym terytorium. Następnie miano zabiegać o zbrojną interwencję we Francji. Wreszcie, w nocy 20 czerwca 1791 roku, król Ludwik, królowa Maria Antonina i królewska rodzina, podjęli ucieczkę do francuskiej (od 1766 roku) tradycyjnie rojalistycznej Lotaryngii (do Montmedy). Tam król prawdopodobnie planował dołączyć do wojska marszałka François Claude'a Amour de Bouillé'a i z nim udać się do pobliskich, austriackich Niderlandów, o ile w ogóle miał zamiar opuszczać kraj. Rodzina królewska nie potrafiła wyzbyć się dworskich nawyków i często zatrzymywano orszak, by odpocząć. Skutek tego był taki, że 21 czerwca zostali oni rozpoznani w Varennes, przez późniejszego polityka, Jeana Baptiste Droueta - Maria Antonina popędziła go przy wykonywaniu czynności urzędowych głosem zbyt władczym jak na mieszczkę, za którą była przebrana. Powiadomił on władze, które dzień później aresztowały rodzinę królewską i odeskortowały ją do Paryża. Zostali oni internowani w Tuileries.

Wjazd królewskiej rodziny do Paryża po nieudanej ucieczce

Wiadomość o próbie ucieczki króla za granicę oburzyła społeczeństwo francuskie. Kordelierzy nawet zażądali proklamowania republiki. Tłum poparł postulat kordelierów i 17 lipca zebrał się na Polu Marsowym, domagając się detronizacji króla. Chcąc opanować sytuację, mer Paryża – feuillant Jean Sylvain Bailly – przysłał tam Gwardię Narodową i wojsko. Gdy paryżanie rzucili się na królewski pałac, La Fayette – również feuillant – rozkazał otworzyć ogień. Masakra na Polu Marsowym była szokiem dla mieszkańców stolicy. Był to znak, iż większość deputowanych zamierza zakończyć rewolucję.

[edytuj] Konstytucja

Tymczasem deputowani zakończyli pracę nad konstytucją i 3 września Konstytuanta przedstawiła ją królowi, automatycznie rozwiązując się. Ludwik XVI złożył na niej swój podpis 14 września 1791 roku, wprowadzając jej zapisy w życie.

Konstytucja bazowała, podobnie jak Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela (zawarta w Konstytucji jako akt wstępny), na założeniach myśli Oświecenia. Wprowadzała we Francji monteskiuszowski trójpodział władzy. Władzę ustawodawczą miało sprawować Zgromadzenie Prawodawcze, zwane potocznie Legislatywą. Ustanowiono zarazem prawo, które członkom dotychczasowej Konstytuanty zabraniało zasiadania w Legislatywie. Król zatrzymywał władzę wykonawczą, z prawem do nienaruszalności, odwoływania i powoływania ministrów i z prawem veta wobec uchwał Legislatywy. Miał on także sprawować władzę nad wojskiem i nadzorować politykę zagraniczną. Musiał składać przysięgę na wierność narodowi i prawu. Pozostawiono dziedziczność tronu. Organy sądowe stały się w pełni niezależne. W wyborach nie mogli brać udziału obywatele poniżej 25 roku życia, kobiety i obywatele nie posiadający żadnej własności (chodziło głównie o żebraków). Powszechnie wprowadzała Konstytucja wybory jako sposób obsadzania stanowisk. W wyborach wybierano deputowanych Legislatywy (co 2 lata), sędziów, biskupów, proboszczów czy urzędników. Znalazła się także w Konstytucji klauzula, iż jej założenia nie obejmują francuskich kolonii.

[edytuj] Zgromadzenie Prawodawcze

Nowa izba, Zgromadzenie Prawodawcze, rozpoczęła obrady już 1 października 1791 roku. Zasiadało w niej 745 deputowanych. "Prawicowi" feuillanci mieli 264 przedstawicieli. Nie zrzeszone centrum, zwane przez przeciwników "Bagnem" (le marais), liczyło aż 345 deputowanych. Natomiast lewica, reprezentowana przez żyrondystów, jakobinów i kordelierów, liczyła 136 deputowanych. Lewica była blokiem najaktywniejszym i przychylnie patrzącym na perspektywę dalszych rewolucyjnych zmian.

Tymczasem sytuacja ekonomiczna stawała się coraz gorsza i powstał pogląd, iż rozwiązać ją można tylko poprzez zwycięstwa w wojnach. Uważano powszechnie, iż stare, feudalne armie europejskie nie będą miały szans w starciu z narodową, obywatelską armią francuską. Poprzez wojskowe zwycięstwa, planowano także "rozsiać" rewolucyjne idee na całym kontynencie. Prym w tej doktrynie wiedli agresywnie nastawieni żyrondyści z Jacques'iem Pierre'em Brissotem na czele. Gdy ministrami spraw wewnętrznych (Jean Marie Roland), spraw zagranicznych (Charles François Dumouriez) i wojny (Joseph Servan), zostali żyrondyści, król uległ ich wpływom i 14 grudnia wystosował do elektora trewirskiego ultimatum. Domagano się w nim wydalenia rojalistycznych emigrantów francuskich (na podstawie dekretu przeciw emigrantom z 31 października) przebywających w Koblencji. Elektor Trewiru ustąpił bojąc się wielkiego sąsiada. Władcy potęg europejskich przyglądali się rewolucji i obawiali się podobnych ruchów u siebie. Jeszcze w dniach 25-27 sierpnia 1791 roku, w saskim Pillnitz cesarz niemiecki Leopold II spotkał się z królem pruskim Fryderykiem Wilhelmem II. Wynikiem konferencji była deklaracja, iż obaj władcy obserwują z zaciekawieniem wydarzenia we Francji. W marcu roku 1792 król Ludwik – pod naciskiem żyrondystów – wystosował do Wiednia ultimatum, w którym żądano wyjaśnień w związku ze zbrojeniami austriackimi na granicach. Nowy, młody cesarz Franciszek II nie udzielił odpowiedzi, a 15 kwietnia wysłał do Paryża swoje ultimatum. Domagał się w nim zwrócenia papieżowi Awinionu (zajętego w maju 1791 roku), przywrócenia przywilejów duchowieństwu i szlachcie. Oczywiście Legislatywa i król ultimatum odrzucili i 20 kwietnia 1792 roku wypowiedzieli wojnę Austrii. Król liczył, iż armie austriackie szybko pokonają wojska francuskie i przywrócą jego władze.

Joseph Rouget de Lisle po raz pierwszy wykonuje "Marsyliankę"

Cztery dni później, w nocy z 24 na 25 kwietnia, Joseph Rouget de Lisle skomponował nieśmiertelną "Pieśń wymarszu Armii Renu", znaną później jako "Marsylianka". Ku zaskoczeniu większości deputowanych wojska francuskie wcale nie odnosiły sukcesów, a ofensywa marszałka Dumourieza na austriackie Niderlandy zakończyła się kompletnym fiaskiem. Widząc słabość armii francuskiej, 6 lipca Prusy wypowiedziały wojnę Francji, przyłączając się do Austriaków i Sardyńczyków, którzy to w maju również wypowiedzieli wojnę Francuzom. Uważana od czasów Fryderyka II "Wielkiego" za najlepszą w Europie armia pruska, pod dowództwem księcia Karla Wilhelma Ferdinanda Brunszwickiego, wkroczyła na francuskiej Szampanii. Armia francuska w starciach z nią zaczęła ponosić klęski. Wobec tego, Legislatywa 11 maja wydała do narodu powszechną odezwę: "Ojczyzna w niebezpieczeństwie". W odpowiedzi na ten dramatyczny apel tysiące Francuzów, często głodnych i obdartych, z popularną już "Marsylianką" na ustach, szło do walki z Prusakami. 25 lipca książę Brunszwicki wydał odezwę, w której wzywał Francuzów do "ukorzenia się przed królem". Rewolucjonistów straszono egzekucjami, więzieniem, a nawet zburzeniem Paryża. Paryżanie zareagowali z oburzeniem. Liczba ochotników została potrojona. Niepowodzenia na froncie ugruntowały większość Francuzów w przekonaniu, iż konieczne jest by rewolucja trwała dalej.

[edytuj] Proklamowanie Republiki

Szturm sankiulotów na pałac Tuileries – 10 sierpnia 1792 roku

[edytuj] Szturm na Tuileries

Na początku sierpnia paryski plebs miejski wyległ na ulice i domagał się detronizacji króla, którego obwiniano za klęski. W obawie o własne bezpieczeństwo podał się do dymisji mer Paryża, Jean Sylvain Bailly. Nowy mer, żyrondysta Jérôme Pétion, 3 sierpnia wystąpił do Legislatywy z wnioskiem o zawieszenie Ludwika XVI w czynnościach. Deputowani – w większości monarchiści – ociągali się z decyzją, wobec tego sankiuloci w nocy z 9 na 10 sierpnia 1792 roku, zajęli ratusz i przejęli kontrolę nad Komuną Paryża. Rano tłum przypuścił szturm na Tuileries, a Gwardia Narodowa nie zdołała ich powstrzymać. Rodzinie królewskiej udało się w ostatniej chwili zbiec do sali, w której obradowała Legislatywa. Jednak i tam dotarli powstańcy, po czym zmusili deputowanych do tymczasowego odebrania królowi uprawnień. Onże, razem z rodziną, został osadzony jako więzień w opactwie Temple. Legislatywa powołała w związku z tym nowy rząd – Tymczasową Radę Wykonawczą, z kordelierem Georges'em Dantonem na czele. Jednak rzeczywistą władzę sprawowała Komuna, która kilka dni później wymusiła na deputowanych powołanie nowej izby ustawodawczej. Miał nią zostać Konwent Narodowy. We wrześniu odbyły się wybory do tego nowego ciała, a brali w nich udział teraz również żebracy.

[edytuj] Inwazja pruska

20 sierpnia wojska pruskie księcia Brunszwickiego pokonały pod Verdun armię francuską i rozpoczęły oblężenie twierdzy. Cała Francja bacznie obserwowała pomyślną obronę Verdun przed Prusakami. Aż nagle, 2 września, załoga twierdzy niespodziewanie skapitulowała. Wiadomość o tym wywołała zamieszki w Paryżu. Wszędzie doszukiwano się zdrajców odpowiedzialnych za kapitulację i niepowodzenia.

W takiej atmosferze na ulicach stolicy przemawiał do sankiulotów kordelier Jean Paul Marat. Pod wpływem jego agitacji, w dniach od 3 do 6 września, tłum paryżan przeszukiwał więzienia i wymordował przy tym ponad 1500 skazańców. Podobne wydarzenia miały miejsce w całej Francji. Samosądy te przeszły do historii pod nazwą "mordów wrześniowych". Tymczasem, po kapitulacji Verdun armia pruska zaczęła zagrażać samemu Paryżowi. Francuzi skoncentrowali siły i zadali Prusakom klęskę pod słynnym młynem w Valmy, 20 września 1792 roku. Zwycięstwo to zatrzymało pruską ofensywę i miało wielkie znaczenie propagandowe. Wkrótce wojsko pruskie wycofało się z Francji by bezpiecznie przezimować. Paryża nie udało się wziąć z marszu.

Dzień później, 21 września 1792 roku, rozpoczęło się pierwsze posiedzenie Konwentu Narodowego. Zasiedli w nim już centroprawicowi żyrondyści, reprezentujące centrolewicę niezdecydowane "Bagno" i lewicowa "Góra", reprezentowana przez jakobinów i kordelierów. Wobec tego, iż członkostwa w wyborach do Konwentu nie ograniczało już żadne prawo, zasiadali w nim niemal wszyscy czołowi działacze rewolucyjni. Była to izba dużo bardziej radykalna od poprzednich. Tuż przed rozpoczęciem jej obrad rozwiązane zostało Zgromadzenie Prawodawcze. W swojej pierwszej uchwale, podjętej jeszcze tego samego dnia, Konwent zniósł monarchię we Francji. Następnego dnia, 22 września 1792 roku, proklamował on powstanie Republiki Francuskiej.

Nowy ustrój utwierdziły zwycięstwa na froncie. Po bitwie pod Valmy generał Kellermann "wyprowadził" Prusaków z francuskiej ziemi, a generał Dumouriez (zlikwidowano stopień marszałkowski) ruszył z ofensywą na austriackie Niderlandy. Kampania była jednym pasmem zwycięstw przepełnionej zapałem armii francuskiej. Zakończyło ją świetlane zwycięstwo nad Austriakami księcia Alberta Sachsen-Teschena, odniesione 6 listopada w bitwie pod Jemappes. Rezultat bitwy był taki, iż cała Belgia i Nadrenia znalazły się pod panowaniem francuskim. Tam często witano Francuzów z entuzjazmem. Pozostawała trudna kwestia uwięzionego, zdetronizowanego króla.

[edytuj] Egzekucja Ludwika XVI

Ludwik XVI oskarżony o "zamach na wolność i bezpieczeństwo narodu", stanął przed Konwentem. 11 grudnia 1792 roku rozpoczął się królewski proces. "Góra" wnosiła o karę śmierci, "Bagno" było jak zwykle chwiejne, raz to wspierając "Górę" a raz "Żyrondę". Sami żyrondyści niezbyt zdecydowanie bronili króla, proponując czasem karę więzienia, a czasem uniewinnienie. Wreszcie, 15 stycznia 1793 roku, po 24-godzinnym głosowaniu (!), "Obywatel Louis Capet" został uznany za winnego, a 17 stycznia skazany został na karę śmierci. 21 stycznia o godzinie 10:22, Ludwik XVI został ścięty na gilotynie. Już na szafocie od towarzyszącego mu księdza usłyszał, że zniewagi, jakich doświadcza, upodabniają go do Jezusa Chrystusa[10]. Król próbował przed egzekucja przemówić do swego ludu, prosząc Boga, żeby jego krew nie spadła na wszystkich Francuzów, lecz zakrzyczano go. Jego ostatnimi słowami, skierowanymi do ludu było Obywatele, umieram niewinny!.Egzekucja odbyła się na Placu Rewolucji, przy obecności około 200 tysięcy paryżan.

[edytuj] Wojna Francji z koalicją

Egzekucja Ludwika XVI

Francuska szlachta masowo udawała się na emigrację, a cała Europa zatrzęsła się od grozy. Władcy europejskich monarchii bardzo bali się rozprzestrzenienia się rewolucji. Wrogo wobec rewolucyjnej Francji nastawiona była nawet mieszczańska Holandia. W kilka dni po tym jak potoczyła się królewska głowa, Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Republice Francuskiej. Wkrótce do niej, Prus, Sardynii i Austrii, dołączyła także Holandia, Hiszpania, Portugalia i Państwo Kościelne, a potem jeszcze Neapol, Toskania i państwa Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Tak zawiązała się I koalicja antyfrancuska. Powstały w ten sposób nowe fronty. W Pirenejach – gdzie walczyły wojska hiszpańskie wsparte korpusem portugalskim, w Niderlandach – gdzie walczyły armie brytyjsko-hanowerska i nowo przybyła armia austriacka, nad Renem - gdzie stacjonowały wojska pruskie, teraz wzmocnione wojskami państewek niemieckich. Istniał także front w Varze i Alpach – gdzie walczyły wojska sardyńskie, ale po tym jak w listopadzie roku 1792 wojska francuskie zajęły Sabaudię, zapanował na nim względny spokój. Na Francję została nałożona blokada morska. Młoda Republika stanęła wobec wojny z niemal całą Europą.

[edytuj] Rządy żyrondystów

Koalicja antyfrancuska miała olbrzymi potencjał militarny. W związku z tym, 24 lutego 1793 roku Konwent Narodowy podjął uchwałę o zwiększeniu liczebności armii francuskiej. "Żyronda" wciąż miała największy wpływ na władzę, teraz już republikańską. Tymczasem Austriacy wysłali do Niderlandów nową armię, która 18 marca w bitwie pod Neerwinden zadała klęskę wojskom generała Dumourieza. Rozpoczął się francuski odwrót z Belgii. Dumouriez postanowił poprowadzić swoich żołnierzy na Paryż i przejąć władzę. By móc zrealizować ten plan, zawarł z Austriakami zawieszenie broni. Oburzony Konwent rozkazał Dumouriezowi natychmiast stawić się w Paryżu. A ten, obawiając się gilotyny, oddał się w austriacką niewolę. Zdrada Dumourieza była potężnym ciosem dla żyrondystów, ponieważ generał należał do ich klubu.

[edytuj] Powstanie w Wandei

10 marca, wybuchło powstanie w departamencie Wandea. Rebelianci, zwani szuanami, planowali przywrócić we Francji monarchię z małoletnim, internowanym w Paryżu, Ludwikiem XVII na tronie. Domagali się także przywrócenia dawnej pozycji Kościoła i względnego powrotu starego systemu. Wobec wybuchu tego rojalistycznego chłopskiego powstania, w Paryżu, tego samego dnia, zawiązano Trybunał Rewolucyjny, który miał sądzić osoby oskarżone o zdradę i działania kontrrewolucyjne. Powstał wtedy również Komitet Bezpieczeństwa Powszechnego, mający za zadanie demaskować spiski i zapobiegać kontrrewolucji. Niepowodzenia na frontach wymogły na Konwencie stworzenie silnej władzy wykonawczej. Został nią 9 kwietnia Komitet Ocalenia Publicznego. Rada Wykonawcza straciła niemal zupełnie swe znaczenie i po roku została oficjalnie rozwiązana. Pierwszy przewodniczący Komitetu Ocalenia Publicznego, Georges Danton, zrobił z niego sprawnie działającą radę wojenną. Komitet zajmował się głównie mobilizacją i przygotowaniem społeczeństwa francuskiego do walki.

Z mównicy w Konwencie, Jean Paul Marat zaczął ostro atakować żyrondystów. Gdy 13 kwietnia na łamach swego pisma wezwał sankiulotów do szturmu na Tuileries, żyrondyści oskarżyli go o "sianie niepokojów". Trybunał Rewolucyjny przez 11 dni rozstrzygał o jego winie. Kiedy został oczyszczony z zarzutów, paryżanie na swoich barkach triumfalnie wnieśli Marata na salę posiedzeń Konwentu. Na jego cześć mowy pochwalne wygłosili Danton i Antoine Louis Saint-Just. Pozycja żyrondystów wciąż słabła. Słabła też pozycja Republiki, której wojska doznawały ciągłych porażek. 10 kwietnia wojska pruskie – wzmocnione korpusami austriackim, heskim i saskim – pod dowództwem księcia Karla Wilhelma Ferdynanda Brunszwickiego przekroczyły Ren i rozpoczęły oblężenie Moguncji. Połączona armia austriacko-brytyjsko-hanowerska pokonała wojska francuskie 23 maja pod Famars i kontynuowała swą ofensywę. 25 maja szuanie odnieśli zwycięstwo pod Fontenay le Comte i rozpoczęli ofensywę na Paryż. Wobec blokady morskiej, sytuacja ekonomiczna Francji była ciężka. Drożyzna powodowała głód i zubożenie wśród niższych warstw społecznych. Powszechnie domagano się ustanowienia stałych cen towarów.

[edytuj] Hebertyści

Tym razem atakującym był wpływowy działacz Komuny Paryża, Jacques René Hébert. Atakował on niezwykle ostro żyrondystów, którzy w odpowiedzi, 15 maja powołali w Konwencie Komisję Dwunastu, mającą zbadać działalność Komuny i Héberta. Grupą najbardziej zawzięcie występującą przeciw rządom "Żyrondy" byli tzw. "wściekli" (enragés). Tworzył ją paryski plebs, a przewodził im żyjący w ubóstwie ksiądz, Jacques Roux. Domagali się oni wprowadzenia równości majątkowej. Konwent na głosy ludności odpowiedział wprowadzeniem 4 maja rządowych cen maksymalnych. Odtąd każdy towar miał swoją określoną cenę, której nie można było przekroczyć. Poprawiło to znacznie sytuację ekonomiczną i zlikwidowało uciążliwą drożyznę. Jednak godził ten dekret w bogate mieszczaństwo, które uprzednio łatwo się bogaciło. Gdy 24 maja 1793 roku Hébert został aresztowany na podstawie decyzji Komisji Dwunastu, "wściekli" wystąpili w jego obronie. Pod ich naciskiem uwolniono Héberta, ale to nie był koniec. W nocy z 30 na 31 maja masa sankiulotów wkroczyła na salę obrad Konwentu, domagając się rozwiązania Komisji Dwunastu. Ponieważ Gwardia Narodowa odmówiła posłuszeństwa, żądanie spełniono. 2 czerwca paryżanie udali się ponownie do Tuileries i zażądali aresztowania 22 deputowanych żyrondystowskich. Jeszcze dramatyczne przemówienia wygłaszali Jean Marie Roland i Jacques Pierre Brissot, ale ich los był już przesądzony. Mieszkańcy stolicy zgromadzili na zewnątrz 150 armat i nie wypuszczali nikogo. Ostatecznie Konwent wydał rebeliantom deputowanych "Żyrondy". Zostali oni aresztowani i oskarżeni o zdradę i działalność kontrrewolucyjną. Czołową pozycję w Konwencie objęli teraz jakobini.

[edytuj] Rządy jakobinów

10 czerwca 1793 roku Konwent wydał pierwszy z tzw. "dekretów chłopskich". Na jego mocy chłopi otrzymywali na własność użytkowaną przez siebie ziemię. 17 lipca wydano drugi dekret. Nakazywał on spalenie wszelkich dokumentów, które zawierały wykaz praw i przywilejów feudalnych. W ten sposób ostatecznie zniszczono stary system własnościowy. 24 czerwca jakobini przeforsowali w Konwencie uchwalenie nowej konstytucji, potem nazwanej Konstytucją Roku Pierwszego. Zgodnie z jej zapisami, nową izbą miało zostać Zgromadzenie Ustawodawcze, wybierane w powszechnych wyborach przez obywateli którzy ukończyli 21 rok życia. Funkcję rządu miała pełnić Rada Wykonawcza złożona z 24 członków. Nowa konstytucja zakładała jeszcze dalej posuniętą demokratyzację państwa. Prócz starych zapisów z poprzedniej konstytucji, znalazły się w niej powszechne prawo do nauki oraz prawo do pomocy socjalnej. W referendum, przygniatającą większością głosów, przyjęto nową konstytucję, jednak nigdy nie weszła ona w życie wobec trudnej sytuacji w jakiej znalazła się Francja. 13 lipca, młoda żyrondystka Charlotte Corday, zamordowała uwielbianego przez tłumy Marata. Jego prochy umieszczono w paryskim Panteonie. Zabójstwo to dało "Górze" pretekst do krwawego rozprawienia się z uwięzionymi przywódcami "Żyrondy" i potencjalnymi zdrajcami. Nowym przewodniczącym Komitetu Ocalenia Publicznego został Maximilien Robespierre, a przewodniczącym Trybunału Rewolucyjnego, bezwzględny i cyniczny Antoine Fouquier-Tinville.

[edytuj] Pospolite ruszenie

Wobec wielkiego zagrożenia zewnętrznego i krytycznej sytuacji na frontach, 23 sierpnia Konwent zarządził pospolite ruszenie. Na fronty ruszyło ponad 500 tysięcy ochotników, uzbrojonych najczęściej tylko w broń białą. Wtedy też na sztandarach zaczęła pojawiać się rewolucyjna dewiza – Wolność, Równość, Braterstwo (Liberté, Égalité, Fraternité). Pierwszy raz "rzucona" przez kordelierów, później znalazła swe przepisowe miejsce na sztandarach francuskich wojsk. Do dziś jest nieoficjalną dewizą Republiki Francuskiej. Sytuacja była naprawdę ciężka. 12 lipca w Tulonie i Marsylii wybuchło rojalistyczne powstanie, wkrótce wsparte przez siły hiszpańskie i brytyjskie. O ile armia szuańska zakończyła swą ofensywę (wobec powrotu powstańców na żniwa), to wciąż z Niderlandów w głąb Francji napierała koalicyjna armia. 23 lipca, po długim oblężeniu, skapitulowała Moguncja. Wojska pruskie księcia Brunszwickiego ruszyły na południe, maszerując wzdłuż Renu. Gdy na front dotarli przepełnieni zapałem sankiuloci, sytuacja zaczęła zmieniać się na korzyść Republiki. Francuskiej "odmłodzonej" kadrze dowódczej udało się rozdzielić wojska brytyjsko-hanowerskie od austriackich. Tą pierwszą armię Fredericka księcia Yorku, pokonał w dniach 6-8 września pod Hondschoote generał Jean Nicolas Houchard. Armię austriacką, księcia Friedricha Josiasa Sachsen-Coburga, 16 października spotkała klęska pod Wattignies. Armią francuską dowodził w tej bitwie, wielki teoretyk wojskowości, generał Lazare Carnot. Na zachodzie wojska republikańskie wygrały 17 października bitwę pod Cholet, ale wkrótce ich ofensywa została zatrzymana przez szuanów pod Entrames, 27 października. Wojska francuskie zajęły zbuntowaną Marsylię, a 18 września rozpoczęły długie oblężenie Tulonu. Niespodziewanie, na początku września, armia hiszpańska przeszła Pireneje i 22 września rozbiła wojska francuskie w bitwie pod Truillas. W sierpniu wybuchły powstania sympatyków "Żyrondy" w Lyonie i Bordeaux.

[edytuj] Terror jakobiński

17 września Konwent uchwalił "prawo o podejrzanych". Na jego mocy, każda osoba podejrzana o przestępstwo miała stawać przed Trybunałem Rewolucyjnym. Wielu z przywódców "Żyrondy" uciekło z aresztu. Kilku schroniło się w zbuntowanym Bordeaux i Lyonie, jednak wojska republikańskie 10 października zdobyły Lyon, a kilka dni później Bordeaux. W nocy z 30 na 31 października 21 przywódców żyrondystowskich zostało skazanych na śmierć – jeden został uniewinniony. Wkrótce w różnych zakątkach Francji na gilotynie zginęli m.in. Jacques Pierre Brissot, Pierre Vergniaud, Armand Gensonné i Marguerite Guadet. Samobójstwo popełnili m.in. Jean Marie Roland, François Buzot i Jérôme Pétion. Mimo tylu ściętych głów, represje wobec żyrondystów nie ustawały. Wcześniej, bo 16 października, na tej samej gilotynie co jej mąż, została ścięta eks-królowa Maria Antonina, skazana za trwonienie państwowych pieniędzy. Wchodząc na szafot niechcący nadepnęła na nogę kata, za co go zaraz gorąco przeprosiła. Młody Ludwik XVII został oddany pod opiekę jednego z paryskich szewców. Listopad przyniósł gilotynę trzem bohaterom początku rewolucji. 7 listopada na szafot wszedł książę Filip "Égalité" Orleański, 12 listopada Jean Sylvain Bailly, a 29 listopada Antoine Barnave. 8 listopada została ścięta działaczka "Żyrondy", Marie Jeanne Roland. 3 listopada ostrze spadło na szyję przywódczyni ruchu feministycznego (działał od 1791r.), Olympe de Gouges. Po tych egzekucjach fala terroru zaczęła zdecydowanie słabnąć. "Góra" stała się w Konwencie niemal wszechwładna, manewrując wciąż słabym "Bagnem". Jednak taki stan rzeczy sprawił, iż pomiędzy jakobinami a kordelierami pojawiły się antagonizmy. 18 grudnia 1793 roku, przy udziale młodego Napoleona Bonaparte, wojska Republiki zdobyły zbuntowany Tulon. 23 grudnia w bitwie pod Savenay generałowie Jean Baptiste Kléber i François Marceau rozbili ostatecznie wandejskie wojska powstańcze. Jednak wciąż utrzymywała się szuańska partyzantka, która została ostatecznie zniszczona po wprowadzeniu do Wandei tzw. "kolumn piekielnych" i wymordowaniu ok. 120 tys. osób. Dzień wcześniej, generał Lazare Hoche pokonał pod Froeschwiller Prusaków, a 26 grudnia posiłkowy korpus austriacki pod Geisbergiem. Hoche na tym nie poprzestał i 29 grudnia pod Weissenburgiem zupełnie rozbił wycofujące się wojska cesarskie. Marsz sprzymierzonych na Lotaryngię został zatrzymany.

W każdej dziedzinie życia odcinano się od przeszłości, chcąc ukształtować świadomość nowego człowieka, żyjącego w czerpiącym swe ideały z Oświecenia świecie. Na mocy dekretu Konwentu z 5 października (14 vendémiaire'a roku II), wprowadzono rewolucyjny kalendarz. Planowano także wprowadzenie podziału dnia na 10 godzin, każda miała liczyć 100 minut, a te liczyć miały po 100 sekund. Ze zmianami rewolucyjny kalendarz obowiązywał do 31 grudnia 1805 roku. Na początku roku 1794 rozpoczęto nacjonalizację handlu. Zabroniono handlowania z zagranicą. Zainicjowano także masową budowę fabryk broni i prochu, niezbędnych dla prowadzenia wielkiej wojny jaką przyszło toczyć Francji. 4 lutego 1794 roku Konwent zniósł niewolnictwo we wszystkich francuskich koloniach. Pierwszy raz w historii wprowadzono całkowitą abolicję. Było to wielkie błogosławieństwo, szczególnie dla murzynów z Haiti. Wkrótce Francuzi zyskali sojusznika w swoim dotychczasowym wrogu. A został nim miejscowy dowódca powstańczy, walczący z francuską władzą na wyspie od 1791 roku, ciemnoskóry François Toussaint-Louverture. Mianowany francuskim generałem, poprowadził swe wojska na hiszpańską część wyspy. Dekretem abolicyjnym Konwent zaskarbił sobie ich bezgraniczne oddanie. Tymczasem we Francji doszło do podziału w klubie kordelierów. Od kilku miesięcy jego radykalny odłam – hebertyści – organizował akcje niszczenia kościołów i represjonowania ludzi którzy jawnie opowiadali się za chrześcijańską tradycją. Dantoniści sprzeciwiali się takiemu postępowaniu. Przeciw hebertystom zaczęli występować także jakobini. 4 marca 1794 roku Hébert próbował poderwać sankiulotów do szturmu na Tuileries, ale ci odwrócili się od niego. Jeszcze tego samego dnia został aresztowany wraz ze swoimi poplecznikami. Robespierre oskarżał hebertystów o demoralizację społeczeństwa, a nawet o szpiegostwo. Danton powtórzył te oskarżenia. 24 marca zgilotynowani zostali Jacques René Hébert, Antoine-François Momoro, Jean Baptiste Cloots i wielu innych stronników.

Gdy stronnictwo hebertystów zostało zniszczone, jakobini postanowili pozbyć się pozostałych kordelierów. 29 marca, niedawny sojusznik Robespierre'a, Danton i jego współpracownicy zostali aresztowani. 2 dni później Saint-Just oskarżył ich o szpiegostwo i mimo wspaniałych przemówień, zostali oni skazani na karę śmierci. 5 kwietnia 1794 roku zgilotynowani zostali Georges Danton, Camille Desmoulins, Philippe Fabre d’Églantine, Marie Jean Hérault de Séchelles i 10 innych "szpiegów". 13 kwietnia na szafot wszedł hebertysta Pierre Gaspard Chaumette, a także żony Héberta i Desmoulinsa. Ostatni lider kordelierów, Isaac Le Chapelier, położył głowę 22 kwietnia. Jakobini z Maximilienem Robespierre'em na czele, objęli samodzielne rządy w Republice. W Konwencie, prócz nich, pozostało już tylko słabe, nie zrzeszone "Bagno". Tak zakończyła się druga już fala terroru, lecz już za miesiąc miała przyjść następna. Miała przyjść bo jakobini doszli do wniosku, iż jeśli nie będą wciąż zastraszać, to stracą władzę, a możliwe, że również życie. Tak więc najpierw przygotowali się do kolejnego uderzenia. Zmieniono prawo tak, iż Trybunał Rewolucyjny mógł wydawać wyroki bez uprzedniego przesłuchiwania oskarżonego i świadków. Posiadł możliwość sądzenia grupowego, mógł tylko skazać na śmierć bądź uniewinnić. Miał także prawo zażądać wydania każdego z deputowanych, bez zgody Konwentu. W okresie "Wielkiego Terroru", tj. w czerwcu i lipcu 1794 roku, zgilotynowanych zostało prawie 18 tysięcy ludzi. Ginęli wszelcy przeciwnicy jakobińskich rządów, masowo oskarżani o "zdradę i szpiegostwo". Na gilotynę trafiali oficerowie, którym zarzucano nieudolność. Skończył tak m.in. generał Alexandre Beauharnais – pierwszy mąż przyszłej